Krzysztof Paszyk (PSL): Łączenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości to wylewanie dziecka z kąpielą [WYWIAD]

wsensie

Krzysztof Paszyk (PSL): Łączenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości to wylewanie dziecka z kąpielą [WYWIAD]

Niepokoi możliwość ujawniania informacji o śledztwach. To jest furtka, którą  jeśli nie obecna władza, to któraś kolejna  będzie mogła w stosunkowo łatwy i prosty sposób otworzyć. Prokurator wyciągnie akta, bo ktoś z okołopolitycznych kręgów będzie nimi zainteresowany, i uzasadni to „ważnym interesem społecznym”  obawia się poseł i sekretarz klubu partalmentarnego PSL Krzysztof Paszyk.

Dlaczego poprzedniej koalicji rządowej nie udało się uchwalić ustawy o policji? Było na to 18 miesięcy.

Pan pozwoli, że uchylę się od odpowiedzi na to pytanie. Jestem nowym posłem i nie wiem, co wpłynęło na to, że się tego nie udało w poprzedniej kadencji przeprowdazić.

Czy problemem jest połaczenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, czy to, że to Zbigniew Ziobro stanie na czele zreformowanej prokuratury? Zły jest mechanizm czy człowiek?

Istotne są obydwie kwestie. Przede wszystkim jednak należę do tych ludzi, którzy patrzą na skutki obowiązywania przyjętych przez sejm regulacji trochę dalej niż tu i teraz, niż obecna ekipa rządowa. Staram się działać w myśl hasła: „róbmy dobre prawo, żeby służyło ono wiele lat”. Abstrahuję zatem od ministra Ziobry, aczkolwiek to jest jakiś aspekt tego tematu, bo on miał już swoje pięć minut, jeśli chodzi o łączenie tych funkcji w jednym ręku i było wtedy co najmniej kilka sytuacji, które podają w wątpliwość to, czy jest on odpowiednim kandydatem na tak odpowiedzialne stanowisko.

Politycy PiS twierdzą, że teraz jest bardziej dojrzały…

Oby tak było. Mam nadzieję, że pewne wnioski z przeszłości wyciągnął. Jednak, tak jak wspominałem, trzeba patrzeć do przodu. Jest spór o koncepcję. Argumenty PiS są takie, że to zawsze było w jednym ręku. Owszem, było w jednym ręku, ale niestety w polskich realiach dawało to pokusę wykorzystywania urzędu, poszczególnych prokuratur, do działalności politycznej. Dlatego, także jako prawnik, bronię koncepcji niezależnej prokuratury.

Podczas ostatnich 6 lat, gdy był rozdział, funcjonowanie prokuratury też pozstawiało wiele do życzenia.

Tak, ale to nie oznacza, że trzeba wylewać dziecko z kąpielą. Lepiej doskonalić model, który przyjęliśmy, model wyodrębnionej spod kurateli rządu prokuratury. Jeśli coś szwankuje, to nie trzeba od razu tego w pył rozwalać. W projekcie PiS mamy szereg zapisów, które nasuwają pewne niechlubne skojarzenia z przeszłości. Niepokoi możliwość ujawniania informacji o śledztwach. To jest furtka, którą  jeśli nie obecna władza, to któraś kolejna będzie mogła w stosunkowo łatwy i prosty sposób otworzyć. Prokurator wyciągnie akta, bo ktoś z okołopolitycznych kręgów będzie nimi zainteresowany, i uzasadni to „ważnym interesem społecznym”. Mechanizm prokuratury niezależnej przynajmniej oddala niebezpieczne pokusy, które w przeszłości doprowadzały do wykorzystywania jej do politycznych rozgrywek i interesów.

Czy mimo wszystko gdyby inny, mniej kontrowersyjny polityk PiS, stanął na czele połączonych urzędów ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, patrzyłby pan na to wszystko spokojniej?

Też bym podnosił te same argumenty, bo patrzę abstrakcyjnie, przez pryzmat jakiejkolwiek władzy, która będzie mieć łatwą ścieżkę do politycznego wykorzystywania prokuratury.

Koronny argument przeciwników wyodrębniania prokuratury jest taki, że rozdział zdejmuje z rządu odpowiedzialność za ściganie przestępców.

Cofnijmy się w czasie, gdy niby ta odpowiedzialność była. Czy zawsze minister był skłonny do tego, żeby tę odpowiedzialność brać na siebie. Też było szukanie kozłów ofiarnych.

Czyli jest to pretekst?

Trochę tak. Padają deklaracje, że niby teraz za wszystko odpowiadamy. Jak sobie przypominam syutacje z przeszłości, gdy wychodziły jakieś patologiczne sprawy, mleko się rozlewało, to ministrowie nie bili się w piersi i nie podawali się do dymisji.

Piotr Lekszycki

Fot. Facebook Krzysztof Paszyk

KONTAKT

Wypełnij formularz kontaktowy i wyślij wiadomość na adres email kontakt@paszyk.pl

Wysyłanie
©2019 Krzysztof Paszyk
Projekt i wykonanie strony: monomedia.pl

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?